|
Oczy mocno wytrzeszczam Na widok wiersza wieszcza Poezja niby coś tam wieści A tak naprawdę, nie ma w niej treści Tylko obłoczki motylki i kwiatki W chmurach myślowe fatałaszki Tak naprawdę nie dzieje się nic To jest po prostu piękny kicz Zaczynam się więc mocno krzywić Obraz ten trzeba szybko ożywić Motylki i kwiatki wprowadzić w ruch Dodać do tego amantów dwóch Na koniec przydałaby się dzieweczka O którą w wierszu będzie sprzeczka Nie musi być mądra czy urodziwa Ważne co pod fartuszkiem skrywa Owoc trudniej dostępny lepiej smakuje W dodatku śmiechem ich prowokuje Jeden się uśmiecha drugi gadu, gadu A ona chyłkiem umyka im z sadu [solo] Aż tu znienacka spod jej fartuszka Posypały się piękne skradzione jabłuszka Jednego widok jabłek mocno zaskoczył Drugi z dziewczyną przez płot przeskoczył Zapewne brak akcji mi ktoś zarzuci Bo nikt w tym wierszu się nie pokłócił W dodatku wena mnie nie rozpieszcza Zamiast przygody woli kwiatki i świerszcza Samymi rymami mnie schłosta i zbeszta Bym wybrał estetykę, wielkiego wieszcza. Ja jednak w swej poezji nie tego chcę Poczekam aż muza w końcu zmieni się - Co ty na to kochana Erato |